ATOS DOM PILNY

Jesteśmy wściekli i zdruzgotani , ponad 2 latach od adopcji , wczoraj beztrosko przyszedł syn z mamusią do pomocy , oddać psa . Powodem zwrotu są ucieczki z podwórka i zagryzienie kury sąsiada a w ogóle to pies jest więcej u sąsiada niż u siebie . 
Przez 2 lata nie zgłoszono żadnego problemu , nie poproszono nas o pomoc , a wszystko było dobrze . 
A wczoraj nadszedł ten dzień , który był ostatnim w ich domu . 
Pies przyjechał do nas w lutym 2016 ze schroniska w Wojtyszkach , tak sie cieszyliśmy , ze po 2 miesiącach zamienił boks na ogród . 
Kiedy zapytaliśmy jak często wychodził na spacery , padła odpowiedź , że raz w tygodniu , bo przecież ma ogród . 
W całej rodzinie nikt nie znalazł czasu na godzinny spacer z psem . 
Co przeżywa Atos ? Mo
żecie sobie wyobrazić
Atos    szuka wirtualnego opiekuna do czasu znalezienia domu